-Masz koszmary?
-Nie, chciałam zobaczyć tylko, która jest godzina..
-2:26
-Aha. Fajnie środek nocy.
Zaczęłam rozmyślać o Kamie. O tym kiedy się obudzi. Czy będzie tak jak kiedyś? Gdy w pewnym momencie z zamyśleń wyrwał mnie delikatny pocałunek Niall'a. Miło się do niego uśmiechnęłam i odwzajemniłam pocałunek. Położyłam się na nim i zaczęłam go całować. On odwzajemniał moje pocałunki tak delikatnie, a z drugiej strony namiętnie. Całował mnie w usta policzki i szyje. Ja całowałam jego, a on mnie. Po chwili poczułam, że jego dłonie schodzą coraz niżej aż wylądowały na moim tyłku! Ale to nie był koniec, zaczą wkładać ręce pod moją koszulkę od piżamy i rozpinać mi mój stanik, a ja jego koszule. Wszystko działo się tak szybko, że nawet nie za uwarzyłam i teraz on leżał na mnie. Całowaliśmy się jeszcze przez chwile ale później byłam zmęczona i zasnęłam na jego gorącym torsie.
Rano obudził mnie czyjś pocałunek. Był to Niall. Wiedziałam bo umiem rozpoznać jego słodkie i zawsze ciepłe usta.
-Dzień dobry kochanie
-Dzień dobry, która godzina ?
-8.30 jesteś głodna ?
-Trochę
-A na co masz ochotę ?
-Na to co ty
-Dobra to idź się ubierz a ja zrobię nam śniadanie.
Niall poszedł do kuchni, a jak otworzyłam szafę i chwile w niej grzebałam aż wreszcie wyciągnęłam z szafy ten komplet:
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Mam nadzieję że sie spodoba następny rozdział może jutro lub we wtorek ;D Komentujcie !

Bardzo fajne :) tylko co z kamą?
OdpowiedzUsuńOoo ... ruchanie było hahahha , lubię takie scenki :D
OdpowiedzUsuń