niedziela, 25 marca 2012

Rozdział 12


Zbliżaliśmy się do LONDON EYE. Liam kupił nam bilety, a my usiedliśmy w wagonikach. Widok był przepiękny. Było widać z tond cały Londyn. Myślałam tak chwile, zapatrzona w linie horyzontu aż w pewnym momencie z zamyśleń wyrwał mnie głos Niall'a:
-I co? Podoba ci się Londyn?
-Kochanie, tu jest ślicznie!
Powiedziałam to po czym go pocałowałam. Zachwycałam się jeszcze chwile tym pięknym krajobrazem do czasu aż musieliśmy wracać bo była już 13:00, a z Kamą musiałyśmy jeszcze kupić sukienki na dziś wieczór. Pojechaliśmy wszyscy do domu. W samochodzie Liam pomyślał, że możemy zrobić jakiś obiad bo potem nie będzie czasu. Zgodziłam się i Lou i Kama na pomogli. Warzywa kroili Lou i Liam, Kama skrobała ziemniaki, a ja tłukłam mięso. Chłopaki z pokrojonych warzyw zrobili sałatkę. Zaniosłyśmy danie do jadalni i wszyscy usiedliśmy przy stole. Lou co chwile wybierał z sałatki marchewki i potem już nie było ani jednej. Jedząc rozmawialiśmy o wszystkim i o niczym. Liam oczywiście co chwilę przypominał nam o tym, że przed 17,a my go i tak nie słuchałyśmy. Po obiedzie (była ok. 14) pojechałyśmy do miasta. Chodziłyśmy chwilę po sklepach bo nic nie mogłyśmy znaleźć. Weszłyśmy do sklepu JW i razem z Kamą zobaczyłyśmy dwie piękne sukienki. 
Moja:


Kamy:


Zachwycone ciuchami podeszłyśmy do kasy. Zapłaciłyśmy za zakupy i wyszłyśmy ze sklepu. Po chwili usłyszałam, że ktoś nas woła. Rozglądnęłyśmy się po całej galerii i zobaczyłam kasjerka, która przed chwilą nas obsługiwała. Pomyślałam, że może czegoś zapomniałyśmy. Podeszłyśmy do niej i powiedziałam:
-Tak?
-Przepraszam, że przeszkadzam ale czy mogłabym prosić was o jedno zdjęcie?
Popatrzyłyśmy się z Kamą po sobie i powiedziałyśmy:
-Y... tak nie ma sprawy.
Zrobiłyśmy trzy zdjęcia. Jedno tylko ze mną, drugie tylko z Kamą i trzecie wspólne...
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Przepraszam, że tak długo nie dodawałam ale jakoś nie miałam czasu i troche mi się nie chciało ;P
BARDZO WAM DZIĘKUJE !!! za już 666 wejść! 5 komentarzy=kolejny rozdział
FOLLOW me na tt - @Mikaa_010

niedziela, 18 marca 2012

Rozdział 11

...Dojechaliśmy do domu i Niall włączył jakąś komedie. Wszyscy się śmiali oprócz mnie. Martwiłam się o Kamile, czy wyniki wyjdą dobre i czy dziś wyjdzie ze szpitala. Około godziny 17:00 poczułam wibracje w prawej kieszeni, wyciągnęłam tel niej telefon. Dzwonił nieznany numer. Odebrałam, okazało się, że był to lekarz i, że możemy przyjechać po Kamile bo badania wyszły pozytywne. Szczęśliwa od razu przekazałam to chłopakom. Szybko ubraliśmy buty i wsiedliśmy do dwóch aut. W szpitalu Kama była już spakowana i gotowa do wyjścia. Harry wziął jej rzeczy i wsadził do bagażnika po czym pomógł jej wejść do samochodu. Gdy wszyscy już siedzieli Kamila powiedziała:
-Harry, kochanie nie musisz się mną aż tak opiekować. Już się dobrze czuje.
-Wiem, ale boje się, że coś cie się stanie.
Powiedział to i pocałował ją. Do domu jechaliśmy dobre 30 min. Były straszne korki. Pod domem  Liam wziął rzeczy Kamili, a Harry pomógł jej wyjść z samochodu. Wieczorem zagraliśmy w monopoli, a potem poszliśmy spać.
Rano obudziły mnie krzyki i śmiechy dochodzące z pola. Niall jeszcze spał. Ostrożnie żeby go nie obudzić wstałam i wyjrzałam przez okno. Obudzili mnie chłopaki i Kama. Wszyscy oprócz mnie i Niall'a gonili się po całym ogrodzie. A raczej uciekali przed lou bo ten oblewał ich wodą z węża ogrodowego. Stałam tak i patrzyłam na nich. Poczułam czyjeś ręce na mojej talii. Odwróciłam się.  Był to Niall. Pocałował mnie i zapytał:
-Jesteś głodna ?
-Trochę
-A na co masz ochotę?
-Mógłbyś zrobić mi omleta. Proszę
-Dla ciebie wszystko skarbie.
Powiedział to i wyszedł z pokoju. Podeszłam do szafy i chwile w niej pogrzebałam aż wybrałam jeansowe rurki z dziurami i luźną bluzkę w kolorze beżowym. Wzięłam z szafki czystą bieliznę i poszłam z tym do łazienki. Rozczesałam włosy i ubrałam wcześniej przygotowane ciuchy. Gdy wyszłam z łazienki Niall siedział już przy stole i jadł śniadanie. Usiadłam obok niego i zaczęłam się jeść omleta, który przyrządził mi Niall. Był pyszny lepszy od tych, które robi moja mama. Rozmawialiśmy o różnych głupotach aż do kuchni nie wparowali chłopaki. Nie było z nimi Kamy więc spytałam:
-Gdzie Kamila ?
-Ubiera się bo zaraz idziemy na London eye.
-O! Fajnie a co będziemy robić po południu ?
-Nie wiem z Lou pomyśleliśmy ,że poznamy was z Eleanor i Danielle. Co wy na to ?
-Dobra może być.
-A wieczorem idziemy do klubu.
-Co?! Ale my nie mamy żadnych sukienek.!
-To sobie je jeszcze dziś kupicie. Ale macie czas od 14 do 17 zdążycie?
-No pewnie my nie siedzimy w sklepach nie wiadomo ile. Ty się już o to nie martw.
Wystawiłam mu język i odniosłam talerze do zmywarki. Ubrałam moją ulubioną, szarą, skórzaną kurtkę i wyszłam na pole. Czekałam aż wszyscy będą gotowi i pojedziemy. Pierwsza przyszła Kama, a później reszta chłopaków. Wsiedliśmy do auta i odjechaliśmy. Na miejscu było pełno fanek i paparazzi. Wysiedliśmy z auta. Niall złapał mnie za rękę i przeciągną przez tłum. Zszokowana spytałam Niall'a:
-Kochanie czy tak będzie już zawsze ?
-pewnie tak skarbie. Jesteś teraz ze mną i fanki ci zazdroszczą, a paparazzi szukają czegoś nowego, jakiejś sensacji. Pocałował mnie w usta i w tym momencie ktoś zrobił na zdjęcie. Wkurzyłam się ale próbowałam się uspokoić.
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Dziś trochę dłużej. 
Bardzo wam DZIĘKUJĘ za już prawie 500 wejść! Fajnie, że ktoś w ogóle czyta te moje wypociny. Jeszcze raz BARDZO DZIĘKUJĘ !! 

czwartek, 15 marca 2012

Rozdział 10

...Wszyscy byliśmy tacy szczęśliwi, a najbardziej chyba ja i Harry. Po chwili zapytałam jej:
-Kama, jak się czujesz ?
-Dobrze, a tak w ogóle to co się stało ?
-Kąpaliśmy się w jeziorze i zaczęłaś się topić. Hazza był koło ciebie i zaczął cię ratować. Zadzwoniłam po karetkę i później lekarz powiedział, że jesteś w śpiączce.
-Aha. Dziękuję ci Harry. Ile leżałam?
-Nie długo, około 2 dni. 
-Aha. Jeszcze raz bardzo ci dziękuję..
Nie ma za co. To ja ci dziękuję, że się obudziłaś.
Pomyślałam, że powiadomię lekarza o tym, że Kamila się obudziła i wyszłam z sali. Po chwili lekarz do niej podszedł przebadał ją jeszcze i powiedział,  że jak badanie dobrze wyjdą to jeszcze dziś ją wypiszą. 
Posiedzieliśmy u niej jeszcze chwile, a potem tak jak wcześniej mówił lekarz wizą ją na badania. A my pojechaliśmy do domu. Po drodze zawsze głodny Niall wtąpił jeszcze do TESCO i kupił dwie paczki chipsów, 1 wielką cole i jakieś żelki...
~~~~~~~~~~~~~
Reszta jutro. A i barrrdzo wam dziękuję za aż 383 wejścia ! Ale za to tylko 3-4 komentarze :(

poniedziałek, 12 marca 2012

Rozdział 9

...Spokojnie weszłam do sali. Powstrzymałam się od płaczu. Podeszłam do siostry, pocałowałam ja w policzek i usiadłam obok niej. Patrzyłam na nią "pustym" wzrokiem. Nadal nie wierzyłam własnym oczom. Po prostu nie mogłam w to uwierzyć. Jeszcze wczoraj tak się razem cieszyłyśmy z tego wyjazdu, a teraz myślę, że lepiej by było żebyśmy wtedy w ogóle nie wyjeżdżały. Po chwili moich rozmyśleń spojrzałam na Harrego. Miał dziwny wyraz twarzy, taki z jednej strony straszne wściekły, a z drugiej załamany. Patrzyłam się tak na niego, a on w pewnym momencie wstał i szybkim krokiem wyszedł na korytarz. Spojrzałam na Niall'a pytającym wzrokiem, ale on tylko wzruszył ramionami. Poszłam za Harrym. Otworzyłam drzwi od sali i zaczęłam szukać go wzrokiem po całym korytarzu. Nigdzie go nie było. Poszłam do pielęgniarki i spytałam ją czy widziała go gdzie poszedł. Odpowiedziała, za poszedł na lewo. Wyszłam z oddziału i po chwili zobaczyłam go z głową w rękach. Szybko o niego podbiegłam i zapytałam:
-Harry, co się stało ? Czego wybiegłeś z sali ?
-To wszystko moja wina ! To, że Kamila teraz leży w śpiączce i nie wiadomo czy się obudzi...
-Nie! Hazza to nie twoja wina. To dzięki tobie jeszcze jest między nami.
-Gdy byłbym bliżej na pewno nic by się nie stało. Ale dobra wróćmy już do sali.
-Ok
Razem weszliśmy do sali. Chłopaki patrzyli się na nas, a Niall cichutko spytał co się stało, a ja odpowiedziałam mu, że porozmawiamy w domu. Wziełam siostrę za rękę i zaczęłam w myślach prosić Boga o to aby się obudziła. Później oparłam się o ramię Niall'a i zamknęłam czy. Po około 15 minutach coś się poruszyło w moje ręce! To Kamila ! Obudziła się ! Wykrzyknęłam na całą salę. Harry od razu wstał i ostrożnie ja przytulił...
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Dzisiaj krótko. Bardzo wam dziękuję za już przekroczone 200 wejść! Pisałam już wiele blogów ale jeszcze nigdy nie miałam tak świetnych czytelników jak wy ! Dziękuję :*

Wyzwania One Direction ;D

Niedawno znalazłam na fb, a dokładniej na One Direction Polska takie zdj.:

Było to jednak po angielsku ale to przetłumaczyłam; D To co wy na to, wykonujemy te wyzwanie każde po tydzień. Ja zaczęłam już Liam'a potem Harrego, niall'a itd. Zaczynamy od dziś !
Kolejny rozdział jeszcze dzisiaj !

niedziela, 11 marca 2012

Rozdział 8

W drodze do domu była cisza. Nikt nic nie mówił. Wszyscy byli zamyśleni, smutni i zmęczeni. Oparłam głowę o ramie Niall'a i zasnęłam. Obudziłam się w łóżku z głową na torsie mojego chłopaka. On nie spał, lekko się poruszyłam, a on od razu spytał:
-Masz koszmary?
-Nie, chciałam zobaczyć tylko, która jest godzina..
-2:26
-Aha. Fajnie środek nocy.
Zaczęłam rozmyślać o Kamie. O tym kiedy się obudzi. Czy będzie tak jak kiedyś?  Gdy w pewnym momencie z zamyśleń wyrwał mnie delikatny pocałunek Niall'a. Miło się do niego uśmiechnęłam i odwzajemniłam pocałunek. Położyłam się na nim i zaczęłam go całować. On odwzajemniał moje pocałunki tak delikatnie, a z drugiej strony namiętnie. Całował mnie w usta policzki i szyje. Ja całowałam jego, a on mnie. Po chwili poczułam, że jego dłonie schodzą coraz niżej aż wylądowały na moim tyłku! Ale to nie był koniec, zaczą wkładać ręce pod moją koszulkę od piżamy i rozpinać mi mój stanik, a ja jego koszule. Wszystko działo się tak szybko, że nawet nie za uwarzyłam i teraz on leżał na mnie. Całowaliśmy się jeszcze przez chwile ale później byłam zmęczona i zasnęłam na jego gorącym torsie.
Rano obudził mnie czyjś pocałunek. Był to Niall. Wiedziałam bo umiem rozpoznać jego słodkie i zawsze ciepłe usta.
-Dzień dobry kochanie
-Dzień dobry, która godzina ?
-8.30 jesteś głodna ?
-Trochę
-A na co masz ochotę ?
-Na to co ty
-Dobra to idź się ubierz a ja zrobię nam śniadanie.
Niall poszedł do kuchni, a jak otworzyłam szafę i chwile w niej grzebałam aż wreszcie wyciągnęłam z szafy ten komplet:

I poszłam z nim do łazienki. Wzięłam szczotkę i zaczęłam rozczesywać włosy. Później umyłam zęby i lekko pomalowałam sobie rzęsy usta. Wyszłam z łazienki i poczułam piękny zapach jajecznicy, którą przyrządził Niall. Był świetnym kucharzem. Po śniadaniu wszyscy pojechaliśmy do szpitala...
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Mam nadzieję że sie spodoba następny rozdział może jutro lub we wtorek ;D Komentujcie !

Rozdział 7

... A wtedy zobaczyłam topiącą się Kame!
Krzyczała:
Pomocy ! Harry !
Gdy hazza zobaczył, że ona się topi od razu do niej podpłyną. Zaczął ją ratować, "doprowadził" ją na brzeg. Zaczął robić jej sztuczne oddychanie. Byłam w szoku. Nie wiedziałam co się za mną działo. Szybko wyszłam z wody i zadzwoniłam po pomoc. Po 5 minutach Kamila była już w karetce. Ja i Hazza pojechaliśmy z nią, a Niall i reszta chłopaków wzięli jedno auto i pojechali za nami. W szpitalu długo czekałam na lekarza. Strasznie się bałam o siostrę. Była dla mnie najlepszą przyjaciółką, najlepszą siostrą. Rozumiała mnie najlepiej. Chodziłam w kółko aż wreszcie Niall powiedział:
-Kochanie uspokój się. Wszystko będzie dobrze. Choć tu. 
Powiedział to po czym pokazał na wolne krzesło obok niego. Usiadłam i oparłam głowie na jego ramieniu. Łzy pociekły po policzkach. Niall to za uwarzył i przytulił mnie do siebie. Po chwili przyszedł lekarz i powiedział:
-Kamila jest w ciężkim stanie i jest w śpiączce. Współczuje.
Byłam przerażona. Lekko się zachwiałam, a Niall złapał mnie w pasie.
-Jak to w śpiączce?! To nie możliwe !!
-Tak jak już mówiłem jest w śpiączce i nie wiemy kiedy i czy się obudzi. Bądźmy dobrej myśli.
Wszyscy weszliśmy do sali w której leżała. Podeszłam do niej i pocałowałam ją w policzek. Wzięłam krzesło w usiadłam obok Nialla i Harrego. Siedzieliśmy przy niej parę godzin. Oczekując, że się obudzi, ale nic z tego. Nie obudziła się. Byłam strasznie zmęczona oparłam się o ramie Niall'a, a on powiedział mi do ucha:
-Kochanie, choć idziemy przyjdziemy tu jutro. Widać, że jesteś zmęczona...
Posłuchałam go, wstałam pocałowałam siostrę w policzek i ze łzami w oczach wyszłam z sali. Staliśmy na zewnątrz czekają na louisa, Liama i Zayna. Byłam tak załamana, że nawet nie przeszkadzało mi to, że zaczą padać deszcz. Niall wizą mnie do samochodu. Usiedliśmy, a on powiedział:
-Skarbie nie możesz się tak zadręczać. Wpadniesz w depresje. Kamila niedługo się obudzi i wszystko będzie tak jak dawniej. Będzie dobrze...
Zrobiło mi się troszeczkę lepiej i mocno go przytuliłam i powiedziałam:
-Dziękuję,dziękuję, że w ogóle jesteś. Kocham cię...
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Dziś wieczorem będzie pewnie kolejny rozdział. Dziękuję wam za wejścia ale w ogóle nie zostawiacie komentarzy :c Dla was to tylko parę sekund a dla mnie to decyzja czy pisać dalej czy niee. Proszę komentujcie 

sobota, 10 marca 2012

Rozdział 6

...-Mamo jeszcze 5 minut.
-Nie jestem twoją mamą...jestem...
Ona lekko otworzyła oczy i gdy go zobaczyła krzyknęła na pół domu:
-Harry Styles !!
-no to właśnie ja
Powiedział to po czym miło się do niej uśmiechną. Zostawiłam ich samych i wyszłam z pokoju. Poszłam prosto do chłopaków spytać się czy są głodni. Wszyscy od powiedzieli nie. Wszyscy oprócz Nialla :
-NO TO OCZYWIŚCIE !!
-zeszłam z nim na dół, a on złapał mnie za rękę i powiedział:
-Jesteś najpiękniejszą i najidealniejszą dziewczyną na świecie. Chyba się w tobie zakochałem. O rany nie chyba, a raczej na pewno!
Po czym mocno się do mnie przytulił. Nie mogłam w to uwierzyć, w to co on mi powiedział. Niall Horan wyznał mi swoje uczucia ! On się we mnie zakochał !
Chwile później zaczęłam robić mu i mi naleśniki z nutellą. Chyba mu smakowało bo jadł jak Kamila niedawno czyli po "Niall'owemu". Wyglądał tak ślicznie jak jadł..
Po chwili do kuchni weszła moja mama. Stanęła jak wryta i powiedziała
-KKto to jest ?!
-o, mamo to jest  niall horan, morze się u nas zatrzymać na kilka dni ? Proszę...
-Dobrze, w końcu jest tu taak dużo miejsca, że nie sprawi to nam żadnego kłopotu. Może zostać ile chce.
-Dziękuję ci ! Tylko jest jeden malutki problemik, a dokładnie to dwa...
-Pierwszy to taki, że Niall ma baaardzo duuży apetyt ;D A drugi to to, że on nie jest sam jest tu z zespołem.
I właśnie w tym momencie do kuchni weszła reszta zespołu. Przedstawiłam mamie każdego z nich, a gdy opowiedziałam jej, że umieją gotować to tak się ucieszyła, że zgodziła się żeby zostali. Po śniadaniu poszliśmy nad jezioro. No zewnątrz było bardzo ciepło około 35 stopni Celsjusza. Weszliśmy do wody. Jezioro było ogromne. Było dość głęboko i trochę bałam się, że się utopie więc pływałam blisko Niall'a bo wiedziałam, że dobrze umie pływać i jakby co to mnie uratuje :) Po chwili usłyszałam, że ktoś się topi ! Rozejrzałam się po jeziorze o zobaczyłam...
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Mam nadzieję, że się spodoba proszę komentujecie. Następny rozdział już niedługo. :)

WAŻNE !!

Mniej więcej godzinę temu zaczęła się akcja IM POLISH DIRECTIONER ! Bardzo was proszę o głosowanie. Dzięki temu 1D może przyjadą do Polskim ! Oto link: http://trendistic.indextank.com/im-a-polish-directioner wystarczy tylko klikać cały czas show trends. Jeszcze raz bardzo was proszę o głosowanie :)
Następny rozdział pewnie jeszcze dziś ;D

piątek, 9 marca 2012

Rozdział 5

-A kiedy będziecie go kręcić?
-Jeszcze nie wiemy...
-Zatrzymujecie się pewnie w hotelu co nie?
-No właśnie z tobą  chciałem o tym  porozmawiać...No bo mieliśmy się zatrzymać w hotelu , ale niestety wyrzucono nas stamtąd i przyjechaliśmy tu żeby powiedzieć to twojemu tacie. Myśleliśmy że go tu znajdzie...
-Co?! Wywalili was z hotelu ?! Was?! Ale, czego?!
- No bo Harry pomylił pokoje i zaczął dobijać i wydzierać żebyśmy mu otworzyli.No ale nas tam nie było bo to nie był nasz pokój . I po chwili przyszła recepcjonistka i powiedziała że wylatujemy.
- Aaha wow. Wiesz co pomyślałam , że skoro nie macie się gdzie zatrzymać to może byście mogli mieszkać tu , U nas jest dużo wolnych pokoi .Co wy na to?
- Co?! Naprawdę będziemy mogli się tu zatrzymać ?! wow , strasznie ci dziękujemy .
Niall mnie tak wyściskał , że myślałam , że mnie udusi.Rzeczywiście się cieszył.
-No to dobra .Bierzcie te walizki pokaże wam dom. Chłopaki chyba za 15 min.wyciągali z auta?. Ale się nie dziwie było ich prawie 15min!!Weszliśmy do domu , pokazałam Niallowi i reszcie  gdzie jest kuchnia . Zaynowi i reszcie dzie jest łazienka z wielkkkim lustrem no i ich pokoje. Jak się już rozpakowali to wzięłam harrego i poszłam z nim do Kamy. Po drodze poprosiłam go żeby ja obudził i opowiedziałam, że ona go uwielbia. Podszedł do niej i powiedział:
-Wstawaj kochanie.
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Ciąg dalszy już jutro bo dziś nie zdążyłam :) A i dziękuję wam za odwiedzanie mojego bloga. Przekroczyliśmy już 100 !! ;D

czwartek, 8 marca 2012

Rozdział 4

Rano obudziła mnie głośna muzyka. Spojrzałam na telefon, była 6.30 ! Zdziwiona i zła zeszłam na dół. Nikogo nie było, wszyscy jeszcze spali. Poszłam do kuchni żeby się napić i kątem oka zobaczyłam, że jakieś auto stoi na podjeździe. Przed samochodem ktoś stał, byłam zaspana i nie poznałam kto to jest. W piżamie i kapciach z ciasteczkowym potworem wyszłam na pole. Okazało sie, że muzyka leci z radia w tym aucie. Wściekła zaczęłam wydzierać się na cały regulator na odwróconą plecami do mnie osobę i wtedy odwrócił się... Myślałam, że zapadnę się pod ziemię gdy dowiedziałam się po kim się tak wydzierałam. Okazało się, że był to z Niall Horan z 1D!! Oczywiście coś jadł. 
Podeszłam bliżej i spytałam :
-Cco wy tu robicie ?!
-O, cześć, ty jesteś pewnie angelika. Twój tata dużo o tobie mówi...
Zaniemówiłam. Nie mogłam uwierzyć w to co on do mnie mówi...Jak to tata dużo o mnie mówi ?! To oni się w ogóle znają ?!
Dopiero po chwili "wróciłam na ziemię" i odpowiedziałam:
-Ttak, mam na imię angelika, ale co wy tu robicie?! I jak to znacie mojego tatę?
-Będziemy kręcić tu teledysk! A twojego tatę znamy stąd, że jest on... LIAM !! JAK NAZYWA SIĘ KTOŚ KTO KRĘCI TELEDYSKI ?!
-A bo ja wieeem !!!!! Reży ser chyba
-Cooo ?! Jaki seer ?!!!
-Reżyser idioto ! Ty tylko o jedzeniu...
-O cześć. Ty jesteś angelika ?
-Taak. 
-Usłyszałem waszą rozmowę i zaraz ci wytłumaczę co tu robim..
-Ja jej wytłumaczę ! No, już idź bo wyciągnę łyżeczkę !
-Aaa !! 
Liam pobiegł do samochodu jak przestraszone dziecko. Aż się za nim kurzyło. A ja z Niallem zaczęliśmy się z niego śmiać.
-No to tak jak mówiłem będziemy kręcić tu teledysk. Naprawdę nic o tym nie wiedziałaś ?
-Niee, mam kiepski kontakt z tatą :/ bo rodzice rozwiedli się jak byłam młodsza.
-Aha przykro mi.
-Mnie też. Ale jakos z siostrą i mama sobie z tym radzimy.
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Na dziś to koniec. A i mam coś dla was : 
00000011111100000 0000011111100000
00000111111100000 0000011111110000
00001111111100000 0000011111111000
00011111111100000 0000011111111100
00000001111100000 0000011111111110
00000001111100000 0000011111111110
00000001111100000 0000011111111100
00000001111100000 0000011111111000
00000001111100000 0000011111110000
00000001111100000 0000011111100000
Miało to być 1D jbc.
Rozdział 5 już niedługo. ;D






niedziela, 4 marca 2012

Rozdział 3

... Tym kolesiem był... Zayn Malik z 1D !!! Chłopak coś tam do mnie mówił ale byłam w wielkim szoku i nic nie pamiętałam. Potem z kamą poszłyśmy z bagażami do mamy, a ona zadzwoniła po taksówkę. Od lotniska do domu nie było daleko. Jechałyśmy około 15-20 minut. Kierowca jechał aż nagle skręcił w wązką leśną drogę. Mama zaczęła nam opowiadać jak wygląda ten nasz domek. 
-Jest tam tylko mały domek letniskowy, jakieś małe jeziorko i niew...
-Mamo ! Nieważne gdzie będziemy nocować nie potrzeba nam luksusów.
Po chwili naszym oczom ukazał się jak to mama mówiła "mały domek". Ja bym to raczej nazwała małą Villą! Było tam pięknie, tak uroczo. Na drzewach były powieszone małe lampki. Jeziorko było ogromne! Zajmowało prawie pół ogrodu.  Wysiadłyśmy z taksówki i zachwycone nowym apartamentem weszłyśmy do środka. Było tam pięknie, tak luksusowo! Chwile się rozglądałyśmy aż nasze "zachwycenia" przerwała mama z pytaniem:
-I co ? Podoba się?
-Mamo ! Tu jest ślicznie! -wykrzyknęłyśmy razem. 
Potem poszłyśmy na góre rozpakowałyśmy się i położyłyśmy się spać .
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Przepraszam, że tak krótko ale nie mam weny :( Obiecuje, że niedługo będzie ciekawiej i dłużej. :)

piątek, 2 marca 2012

Rozdział 2

Rano obudził mnie dźwięk budzika. Przetarłam oczy i spojrzałam na mojego iPhone'a.
-Omg !!! Już jest 10.45 !!!! Wstawać wszyscy, wstawać!
Po chwili do pokoju przybiegła mama i zaczęła mnie wypytywać o co chodzi. Szybko opowiedziałam jej, że jesteśmy już spóźnieni!
-Kochanie... trudno pojedziemy tam za rok.-powiedziała
Załamałam się gdy to usłyszałam...
                                                                             ***

(Shut the door, turn the light off I wanna be with you I wanna feel your love)

Gdy usłyszałam głos chłopaków z 1D szybko wstałam i spojrzałam na telefon. Była 9.30. Kamień spadł mi z serca. Okazało się, że to był tylko zły sen. Po chwili się uspokoiłam i usłyszałam, że Kama mówi przez sen. Mówiła niewyraźnie i zrozumiałam tylko:
-...Niall..ko..cham..c..cie
Zaczęłam się śmiać tak głośno, że aż ją obudziłam.
-Niall !! O, sorry. Po co mnie budzisz ?
-Bo nie chce żeby spełnił się mój sen.
-O co ci chodzi ?
-Śniło mi się, że wstaliśmy o 10.45, zaczęłam się drzeć żebyście wstawały,a potem mama powiedziała że nie jedziemy.
-Dobraaa to idź się ubierz ja se jeszcze pośpie...
-Kama !!!
-Dobra już, dobra
Rzuciłam jej "zabójcze" spojrzenie i podeszłam do szafy. Otworzyłam ją i zadałam sobie pytanie : W CO JA MAM SIĘ UBRAĆ ?!!!
Chwile w niej pogrzebałam i postanowiłam że pojadę w jeansowych spodenkach i bluzce na szelkach z motywem flagi brytyjskiej. Z szuflady wyciągnęłam czysta bieliznę i poszłam z ubraniami do łazienki. Umyłam zęby, ubrałam się i nałożyłam lekki make-up. Po chwili usłyszałam głos mamy: 
-Śniaaadaaniee !!!
Szybko wzięłam wszystkie rzeczy, odłorzyłam je do pokoju i zeszłam na dół. Moje nazdrza wypełnił piekny zapach omletów mojej mamy. Usiadłam prze stole i zaczęłam się delektować śniadaniem. Gdy ja już kończyłam jeść, Kamila dopiero zeszła. Na szczęście była już gotowa do wyjścia. Była taka głodna, że jadła podobnie jak niall !! Zaczęłam się śmiać, a Kama spojrzała na mnie jak na kogoś nienormalnego.
- O co ci chodzi ? - powiedziała zdziwiona Kamila
-Jesz tak jak niall!- odpowiedziałam
-Jestem jak pani Horanowa XD
Obydwie wybuchnęłyśmy śmiechem. Po śniadaniu mama zadzwoniła po taksówkę. Zniosłyśmy z góry walizki i stanęłyśmy przed domem z nimi. Czekając na taksówkę zaczęłam nucić piosenkę 1D. Po ok .15 minutach byłyśmy już w samochodzie. Kierowca włączył radio i usłyszałam piosenkę 1D One Thing ! Od razu na mojej buzi pojawił się wielki banan ! Gdy dojechaliśmy na lotnisko, mama poszła kupić bilety, a my zaczekałyśmy na nią słuchając 1D. Za 10 minut miałyśmy samolot więc szybko wzięłyśmy walizki i pobiegłyśmy. Na szczęście zdążyłyśmy. Weszłyśmy na pokład samolotu, usiadłam z Kamą, a mama obok nas. Z siostrą wygłupiałyśmy się prawie cały lot, ale potem włożyłam słuchawki do uszu i puściłam muzykę 1D. Gdy byłyśmy już na miejscu poszłam z Kamą po nasze bagaże. Wzięłam moją torbę i zaczęłam iść tyłem. Zaraz Kamila krzyknęła do mnie :
-Uważaj !!
Okazało się, że w padłam w jakiegoś kolesia. Ty "kolesiem" był...
                            I Już wiedziałam, że to będą niezapomniane wakacje
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
                                           Mam nadzieję, że się spodoba !



czwartek, 1 marca 2012

Rozdział 1

(What makes you beatiful...)
Rano obudził mnie piękny głos chłopaków z 1D! Po chwili do pokoju weszła mama i powiedziała:
-Wstawaj skarbie, dziś ostatni dzień szkoły.
Po około 10 minutach wstałam i poszłam do łazienki, umyłam zęby,lekko się pomalowałam, ubrałam białą bluzkę i czarną spódnice po kolana. Potem zeszłam na śniadanie. Poczułam cudowną woń naleśników mojej mamy. Usiadłam przy stole i zaczęłam jeść rozmyślając gdzie pojedziemy na wakacje. Moje myśli zakłóciły słowa mamy:
-Kochanie mam dla ciebie dobrą nowinę... Na wakacje jedziemy do Londynu!
-Co ?!?!?! Zawsze o tym marzyłam !! Dziękuję, kocham cie!
Pomyślałam *normalnie czyta mi w myślach*
Po chwili do kuchni weszła moja siostra. Była smutna. Zapytałam ją o co chodzi, a ona odpowiedziała:
-Michał ze mną zerwał.
Gdy to usłyszałam od razu do niej podeszłam i ją przytuliłam i powiedziałam:
-Jest dużo innych chłopaków, a i mam dla ciebie wiadomość, która na pewno poprawi ci humor. Mama powiedziała, że na wakacje jedziemy do Londynu !!
Kamila stanęła jak wryta. Dopiero po chwili na jej buzi pojawił się wielki banan. Podbiegła do mamy, przytuliła ją i powiedziała dziękuję.
Po śniadaniu obie poszłyśmy do szkoły. Była piękna pogoda. Słońce mocno świeciło. Pod szkołą spotkałam moje koleżanki z klasy i z nimi poszłam na apel z okazji końca roku szkolnego. Po akademii wychowawczyni rozdała nam świadectwa. 
Gdy z siostrą wróciłyśmy do domu mamy jeszcze nie było. Włączyłyśmy tv i zaczęłyśmy rozmawiać o wyjeździe.
-Kama, jak myślisz  co będzie najlepsze w Londynie ?
-y... no nie wiem
-No ja też...OMG !!!!!
-Cooo ?!?!
-Na śmierć zapomniałam !!
-Powiesz mi wreszcie o co ci chodzi ?
-Dobra, dobra już mówię.
-One Direction.
-Co, one direction
-No mieszkają w Londynie. Nic ci to nie mówi ?
-Myślisz, że od razu ich poznamy? Coś ty ?! Na pewno nie!
-Nie wiadomo.
-Niech ci będzie. Nadzieja podobno umiera ostatnia.
Po chwili do domu weszła mama, powiedziała, że zaraz będzie obiad i żebyśmy nakryły do stołu. Na obiad było spaghetti. Najedzone poszłyśmy się pakować.
Potem chwile czytałyśmy książki i poszłyśmy spać.
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Mam nadzieję że się będzie podobać. Następny rozdział niedługo. ;D

Bohaterowie

Bohaterowie:


Julka
16 letnia dziewczyna. Jej najlepszą przyjaciółką jest Dominika. Nie ma rodzeństwa, zazdrości  Dominice siostry.  Mieszka tylko z mamą, bo jej rodzice rozwiedli się jak miała 10 lat. Jest wielką fanką 1D.

Dominika
16 letnia dziewczyna. Jest najlepszą przyjaciółką Julki. Ma młodszą siostrę. Mieszka w tym samym mieście na tej samej ulicy co Julka. Ma normalną rodzinę. Jej rodzice dużo pracują. Jest wielką fanką 1D.

Hannah
17 latnia dziewczyna. Uwielbia taniec i muzykę. Od urodzenia mieszka z rodzicami w UK. Lubi 1D.

Eleonor Calder
Chodzi z Louisem Tomlinsonem.

Danielle Peazer
Chodzi z Liamem Paynem.

(od lewej)  Liam Payne, Louis Tomlinosn, Zayn Malik, Harry Styles, Niall Horan
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Przepraszam was za zmianę bohaterów, ale ci poprzedni byli zrobieni nie dokładnie. Robiłam ich wtedy tak po prostu żeby byli. Kolejny rozdział juz niedługo.


Na początek

Hejkaa ;D
Na tym blogu głównie będę pisać opowiadania o chłopakach z 1D i innych bohaterach. Nowe wpisy(rozdziały) postaram się dodawać co jakieś 3-5 dni może częściej zależy ile będę miała czasu. Gdy zobaczę na jakiejś stronie coś ważnego o 1D to to dodam na mój blog. Mam nadzieję że opowiadanie będą się podobały. Komentujcie czy nadal mam pisać czy nie. Paa :*