-Harry, kochanie nie musisz się mną aż tak opiekować. Już się dobrze czuje.
-Wiem, ale boje się, że coś cie się stanie.
Powiedział to i pocałował ją. Do domu jechaliśmy dobre 30 min. Były straszne korki. Pod domem Liam wziął rzeczy Kamili, a Harry pomógł jej wyjść z samochodu. Wieczorem zagraliśmy w monopoli, a potem poszliśmy spać.
Rano obudziły mnie krzyki i śmiechy dochodzące z pola. Niall jeszcze spał. Ostrożnie żeby go nie obudzić wstałam i wyjrzałam przez okno. Obudzili mnie chłopaki i Kama. Wszyscy oprócz mnie i Niall'a gonili się po całym ogrodzie. A raczej uciekali przed lou bo ten oblewał ich wodą z węża ogrodowego. Stałam tak i patrzyłam na nich. Poczułam czyjeś ręce na mojej talii. Odwróciłam się. Był to Niall. Pocałował mnie i zapytał:
-Jesteś głodna ?
-Trochę
-A na co masz ochotę?
-Mógłbyś zrobić mi omleta. Proszę
-Dla ciebie wszystko skarbie.
Powiedział to i wyszedł z pokoju. Podeszłam do szafy i chwile w niej pogrzebałam aż wybrałam jeansowe rurki z dziurami i luźną bluzkę w kolorze beżowym. Wzięłam z szafki czystą bieliznę i poszłam z tym do łazienki. Rozczesałam włosy i ubrałam wcześniej przygotowane ciuchy. Gdy wyszłam z łazienki Niall siedział już przy stole i jadł śniadanie. Usiadłam obok niego i zaczęłam się jeść omleta, który przyrządził mi Niall. Był pyszny lepszy od tych, które robi moja mama. Rozmawialiśmy o różnych głupotach aż do kuchni nie wparowali chłopaki. Nie było z nimi Kamy więc spytałam:
-Gdzie Kamila ?
-Ubiera się bo zaraz idziemy na London eye.
-O! Fajnie a co będziemy robić po południu ?
-Nie wiem z Lou pomyśleliśmy ,że poznamy was z Eleanor i Danielle. Co wy na to ?
-Dobra może być.
-A wieczorem idziemy do klubu.
-Co?! Ale my nie mamy żadnych sukienek.!
-To sobie je jeszcze dziś kupicie. Ale macie czas od 14 do 17 zdążycie?
-No pewnie my nie siedzimy w sklepach nie wiadomo ile. Ty się już o to nie martw.
Wystawiłam mu język i odniosłam talerze do zmywarki. Ubrałam moją ulubioną, szarą, skórzaną kurtkę i wyszłam na pole. Czekałam aż wszyscy będą gotowi i pojedziemy. Pierwsza przyszła Kama, a później reszta chłopaków. Wsiedliśmy do auta i odjechaliśmy. Na miejscu było pełno fanek i paparazzi. Wysiedliśmy z auta. Niall złapał mnie za rękę i przeciągną przez tłum. Zszokowana spytałam Niall'a:
-Kochanie czy tak będzie już zawsze ?
-pewnie tak skarbie. Jesteś teraz ze mną i fanki ci zazdroszczą, a paparazzi szukają czegoś nowego, jakiejś sensacji. Pocałował mnie w usta i w tym momencie ktoś zrobił na zdjęcie. Wkurzyłam się ale próbowałam się uspokoić.
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Dziś trochę dłużej.
Bardzo wam DZIĘKUJĘ za już prawie 500 wejść! Fajnie, że ktoś w ogóle czyta te moje wypociny. Jeszcze raz BARDZO DZIĘKUJĘ !!
-Jesteś głodna ?
-Trochę
-A na co masz ochotę?
-Mógłbyś zrobić mi omleta. Proszę
-Dla ciebie wszystko skarbie.
Powiedział to i wyszedł z pokoju. Podeszłam do szafy i chwile w niej pogrzebałam aż wybrałam jeansowe rurki z dziurami i luźną bluzkę w kolorze beżowym. Wzięłam z szafki czystą bieliznę i poszłam z tym do łazienki. Rozczesałam włosy i ubrałam wcześniej przygotowane ciuchy. Gdy wyszłam z łazienki Niall siedział już przy stole i jadł śniadanie. Usiadłam obok niego i zaczęłam się jeść omleta, który przyrządził mi Niall. Był pyszny lepszy od tych, które robi moja mama. Rozmawialiśmy o różnych głupotach aż do kuchni nie wparowali chłopaki. Nie było z nimi Kamy więc spytałam:
-Gdzie Kamila ?
-Ubiera się bo zaraz idziemy na London eye.
-O! Fajnie a co będziemy robić po południu ?
-Nie wiem z Lou pomyśleliśmy ,że poznamy was z Eleanor i Danielle. Co wy na to ?
-Dobra może być.
-A wieczorem idziemy do klubu.
-Co?! Ale my nie mamy żadnych sukienek.!
-To sobie je jeszcze dziś kupicie. Ale macie czas od 14 do 17 zdążycie?
-No pewnie my nie siedzimy w sklepach nie wiadomo ile. Ty się już o to nie martw.
Wystawiłam mu język i odniosłam talerze do zmywarki. Ubrałam moją ulubioną, szarą, skórzaną kurtkę i wyszłam na pole. Czekałam aż wszyscy będą gotowi i pojedziemy. Pierwsza przyszła Kama, a później reszta chłopaków. Wsiedliśmy do auta i odjechaliśmy. Na miejscu było pełno fanek i paparazzi. Wysiedliśmy z auta. Niall złapał mnie za rękę i przeciągną przez tłum. Zszokowana spytałam Niall'a:
-Kochanie czy tak będzie już zawsze ?
-pewnie tak skarbie. Jesteś teraz ze mną i fanki ci zazdroszczą, a paparazzi szukają czegoś nowego, jakiejś sensacji. Pocałował mnie w usta i w tym momencie ktoś zrobił na zdjęcie. Wkurzyłam się ale próbowałam się uspokoić.
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Dziś trochę dłużej.
Bardzo wam DZIĘKUJĘ za już prawie 500 wejść! Fajnie, że ktoś w ogóle czyta te moje wypociny. Jeszcze raz BARDZO DZIĘKUJĘ !!
ja chce jeszcze
OdpowiedzUsuńDziś wieczorem pewnie dodam kolejny rozdział ;D
UsuńFajnie! ;)
Usuńpisz, pisz!
kiedy bedzie następny???
OdpowiedzUsuńY... jeszcze dokładnie niewiem ale postaram się dodać jeszcze w tym tygodniu ;D
Usuń;'( :'( długo nie dodajesz nowego rozdziału co sie dzieje???
OdpowiedzUsuń